Co słychać u Szamana? Są kolejne sukcesy!

Najlepszy polski freestyle’owiec nie zwalnia tempa. Kilka dni temu Szymon Godziek zaliczył dwa bardzo solidne występy na ważnych zawodach. Poprosiliśmy go o streszczenie przebiegu tych startów i szybką analizę przejazdów, które zapewniły mu wysokie lokaty.

Szymon Godziek - portret. Foto: Bartek Woliński / Red Bull Content Pool

FISE Montpellier

"To był długi weekend, który zaczął się już w środę treningami na FISE Montpellier. Miałem ze sobą mój rower Dartmoor 26playera, bo na nim ostatnio czuję się najlepiej, a trasa też nie wymagała roweru z damperem. W finale siadł mi pierwszy przejazd tak, jak planowałem: backflip superman seatgrab na pierwszej dużej, backflip barspin to nohand na drugiej, oppo 360 na do miski, 360 barspin w dół z miski i 720 cork nohand (chyba pierwszy raz w Pucharze Świata). Miałem jeszcze dwa przejazdy, a po pierwszym bylem mega wysoko. Mogłem się jeszcze poprawić, ale niestety żaden z nich mi nie siadł czysto, bo uparłem się na backflip cliffhangera na pierwszej dużej hopie i dwa razy go trochę krzywo wylądowałem, przez co straciłem prędkość i musiałem się zadowolić wynikiem z pierwszego przejazdu, który ostatecznie zapewnił mi 4-te miejsce. To było w piątek..." - Szymon Godziek.

Szymon Godziek i jego popisowy flip + superman. Foto: Szymon Godziek FB

IXS Dirt Masters Festival

"Natomiast w sobotę mieliśmy zawody na IXS Dirt Masters Festival w Winterbergu i tam udało mi się zgarnąć złoto. Nie było tam topowej czołówki, ale trasa była dwa razy dłuższa niż na FISE i stoczyliśmy dobrą walkę z Lukasem Knopfem. Mój przejazd wyglądał tak: 360 tabletop na step downie, wall ride, 720 cork na pierwszej największej, fronflip nohand na drugiej, 360 whip step up, 360 bar step down, 360 boner log, flipwhip na ostatniej hopie i flara na quaterze" - Szymon Godziek.

Więcej na temat sportowych przedsięwzięć Szymona Godźka przeczytacie na jego fanpage'u - polecamy!